Nasza Loteria NaM - pasek na kartach artykułów

Pierwsi rolnicy mieszkali u nas ponad 7 000 lat temu. Pan Marcin idzie po śladach przeszłości

Marek Jaszczyński
Marek Jaszczyński
Marcin Dziewanowski koncentruje szczególne zainteresowania na epoce kamienia
Marcin Dziewanowski koncentruje szczególne zainteresowania na epoce kamienia Archiwum prywatne
Kilka tysięcy lat temu nad Odrą mieszkali ludzie. Pozostałości po ich osadnictwie odkrywamy na obszarze obecnego powiatu polickiego dzięki pracy archeologa Marcina Dziewanowskiego.

- Około roku 5250/5200 przed Chrystusem przybyły pierwsze, pionierskie grupy rolników i hodowców, a wraz z nimi idea rolnictwa, hodowli, ceramiki, narzędzi szlifowanych, przekształcania krajobrazu na olbrzymią skalę, wznoszenia wielkich domów z drewna i gliny oraz tworzenia potężnych osad centralnych o charakterze wiejskim, a nawet protomiejskim - mówi dr Marcin Dziewanowski z Pracowni Archeologiczno-Konserwatorskiej „Jastrzębiec”. -
Jedno ze skupisk w mikroregionie Wzniesień Szczecińskich odkryte i od lat badane przez autora zajmowało co najmniej 120 hektarów i składało się z około 100 zagród. Teren ten przed ich przybyciem był dziewiczą puszczą, w ogóle niezagospodarowaną. Centralna osada zajmowała około 10 hektarów z co najmniej 60 zagrodami, wokół niej najpewniej były pastwiska i pola, a dalej, wokół, kolejne osady satelitarne, przy czym każda złożona była z kilku zagród. W ocenie autora poszukiwanie kolebki idei centrum kulturowego i aglomeracji na Nizinie Szczecińskiej prowadzi właśnie do badań nad tzw. rewolucją neolityczną. Ten prężny rozwój kulturowy został zatrzymany w wyniku upadku kultury ceramiki wstęgowej rytej w roku 5000/4950.

Pierwsza sieć osadnicza
Jak podaje archeolog przez kolejne tysiące lat, następne grupy ludzkie kolonizujące region tworzyły sieć osadniczą oraz przyczyniały się, krok po kroku, do całościowego przekształcenia krajobrazu naturalnego. Te następujące po sobie okresy prosperity w regionie przerywane były kryzysami. Każda kolejna grupa przynosiła zdobycze cywilizacyjne, jednak są wątpliwości, czy można wskazać w ich przypadku taki potencjalny kulturotwórczy ośrodek centralny, aż do okresu średniowiecza.
- We wczesnym neolicie istniały jedynie stałe osady, w których zawsze podstawową jednostką społeczno-organizacyjna i gospodarczą była zagroda z tzw. długim domem. Nie ma obecnie dowodów na istnienie siedlisk z półziemiankami czy szałasami. Tymczasem równolegle żyjące społeczności łowiecko-zbierackie opierały swoją gospodarkę tylko na siedliskach z nietrwałymi rodzajami domów o lekkiej konstrukcji i tworzyły wiele obozowisk - wyjaśnia Marcin Dziewanowski. - Spójrzmy na to zagadnienie z innej perspektywy, czyli historii kolonizacji słowiańskiej. Wraz z wprowadzeniem ładu opartego na prawie niemieckim, ludność słowiańska w powiecie polickim zamieszkiwała jedynie w założeniach miejskich i wiejskich. Ich niedawna organizacja przestrzeni nie mogła być dalej realizowana wobec nowej władzy prawnej, administracyjnej gdzie kluczową rolę odgrywał książę i władze kościelne. Bardzo liczne zbiory zabytków ceramicznych z osad i grodów, ale też z cmentarzysk i skarbów pozwoliły opracować wiarygodne statystycznie systemy periodyzacyjne.

Śladem Słowian
Wiadomo, że pierwsi Słowianie pojawili się na ziemiach obecnego powiatu polickiego już około roku 600 i przez pierwsze dwa wieki tworzyli rozproszone osadnictwo.
- Najstarsza faza słowiańska kończy się około roku 750 i jest rozpoznawalna dzięki ceramice rodziny typów A-B (proste formy ręcznie lepione tzw. typu praskiego, tylko sporadycznie ornamentowane liniami falistymi) - wyjaśnia ekspert. - W latach około 750-850 użytkowano nadal proste formy baniaste, ale bardzo bogato ornamentowane ze szczególnie charakterystyczną ceramiką typu Feldberg o brzegach nakłuwanych. W drugiej połowie tego okresu rozpowszechniają się formy dwustożkowate rodziny typów D (tzw. typ Szczecin, czy Menkendorf). Od około 950 rozpowszechnia się ceramika całkowicie obtaczana rodziny typów G z charakterystycznymi poziomymi żłobkami. Początek ostatniego okresu słowiańskiej kultury materialnej można kojarzyć z wydarzeniami historycznymi w latach 1191 (zaistnienie nazw wsi w dokumentach) i 1220 (konsekracja ołtarza w kościele wiejskim w Będargowie). Wówczas rozpoczynają się całościowe przemiany kultury w regionie i zanika pakiet cech słowiańskiej kultury materialnej, a na dobre wkracza kultura zachodnioeuropejska i w ogóle chrześcijańska. Znaleziony w okolicach Kołbaskowa skarb monet bizantyjskich z przełomu XII i XIII w. (m.in. najstarsze przedstawienie Matki Boskiej z Dzieciątkiem) jest symbolem tego procesu. W tym czasie sieć miejscowości wiejskich z kościołami murowanymi (np. Będargowo, Dobra, Kołbaskowo, Kamieniec, Siadło Górne) staje się faktem prawno-administracyjnym. Pakiet cech kultury słowiańskiej zanika relatywnie szybko po tzw. kolonizacji wiejskiej na prawie niemieckim w ciągu niespełna 150 lat. Dla badaczy kultury jako pakietu cech kultury materialnej, podlegającego procesowi syntezy i transformacji, to właśnie kolonizacja wiejska na prawie niemieckim należy do najbardziej fascynujących. Stylistyka ceramiczna i w ogóle stanowiska archeologiczne stają się dla archeologa „krzyczącym” świadectwem epoki.

Ludność słowiańska, opierająca podstawy gospodarcze, na rolnictwie, hodowli, rybołówstwie, handlu, etc. stworzyła silnie rozbudowaną sieć osadniczą z wyrazistymi skupiskami osad, a w XIII wiek w ramach wielkiej kolonizacji na prawie niemieckim cała społeczność została zgrupowana w założeniach wiejskich z centralnie posadowionym placem kościelnym. Wraz z prawem niemieckim skończyła się wolność i swoboda w zagospodarowaniu terenu i w rozumieniu archeologicznej ewidencji nastąpiła gigantyczna zmiana- w ogóle osady, gospodarstwa, obozowiska słowiańskie z VI-VII do XII-XIII w. były rozproszone jako setki miejsc. W samej gminie Kołbaskowo w I poł. XIII w. takie osady kompletnie zanikają i ich miejsce zajmuje około 10 wsi. Niesamowite jest, że w gminie Kołbaskowo nie znamy ani jednej osady średniowiecznej, tj. poza obrębem wsi.

W gminie Kołbaskowo znane są dwa grodziska kultury łużyckiej z epoki żelaza (800-500 p.n.e.), na których powstały grodziska słowiańskie w IX wieku. Interesujące, że oba grodziska były notowane w wielu źródłach średniowiecznych, a w 1693 r. zaznaczone zostały na matrykułach szwedzkich. Gród w Siadle Górnym (wg. mapy z 1693 r.: „Burgwall”) został opuszczony najpewniej na początku XIII w., jednak nie prowadzono badań ukierunkowanych na ten problem naukowy. Najstarszą wzmiankę z 1191 r. najpewniej można łączyć z grodziskiem. Gród w Kamieńcu („Burgwall”) był ważnym, centralnym punktem otoczonym przez mniejsze siedliska i także prężnie rozwijało się w kolejnych wiekach. Słowiańskie skupisko osadnicze w Kamieńcu w IX-X w. aspirowało do grona centrów kulturowych w tej części regionu. W ogóle w IX-X w. zaczyna się kształtować obraz wielkiego wzniesienia jako naturalnie obronnego grodu wraz z osadą na brzegu Odry oraz rozległą osadą na wysoczyźnie.

- W mojej ocenie w gminie Kołbaskowo były dwie koncentracje wsi, które mogły stać się centrami, przy czym najpewniej niewiele brakowało, by obecny Kamieniec stał się centralnym punktem w regionie, jednak był położony za daleko od Zalewu Szczecińskiego. Gmina Kołbaskowo potrzebuje takiego syntetycznego spojrzenia na procesy kulturowe i przemiany w ciągu stuleci i tysiącleci, dlatego pracuję nad taką publikacją całościowo - dodaje archeolog.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Strefa Biznesu: Dlaczego chleb podrożał? Ile zapłacimy za bochenek?

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na police.naszemiasto.pl Nasze Miasto